środa, 29 marca 2017

Toho - bransoletka czarna w białe serca

Naukę szydełkowania zaczynało się od łańcuszka i przechodziło do serwetek. Potem zrobiłam ogromny obrus. 
Teraz za pomocą szydełka, nitki i tysięcy koralików robię biżuterię :) Babcia byłaby dumna :)


niedziela, 26 marca 2017

Deoupage - słoik

W technice decoupage lubię to, że można ozdobić dosłownie wszystko. Tym razem w moje ręce wpadły ponownie słoiki po kawie. Jedynym utrudnieniem było dokładne zmycie etykiet wraz z klejem. Po wcześniejszym odmoczeniu w wodzie z detergentem i zdrapaniu papieru pazurkami, świetnie poradziła sobie z pozostałościami kleju zmywarka. A potem zaczęła się zabawa :)

środa, 22 marca 2017

Skrzyneczka na ślubne pieniądze

Na jesieni zrobiłam na przyjaciół skrzyneczkę na ślubne pieniądze, Żałuję, że nie zrobiłam porządniejszych zdjęć. Znalazłam tylko kilka, zrobionych telefonem, wieczorem. Więc niestety, ale jakość zdjęć jest słaba.





sobota, 18 marca 2017

Reaktywacja bloga MalgArt

Reaktywacja po latach :)


Wracam z nowościami. Tym razem spodziewajcie się dużej ilości biżuterii z koralików Toho. W planach także zdobione jajka ze styropianu - pojawią się przed Wielkanocą. I kto wie, co jeszcze :)



czwartek, 17 kwietnia 2014

Kaboszony – zaczynam przygodę od wygranej w konkursie

Chyba powinnam zagrać w totka. Przed chwilą zobaczyłam, że wygrałam w konkursie, który zorganizowała KociK.  Szczegóły u Niej w TYM poście. 

W skrócie powiem tylko ,że należało dokończyć zdanie 

„Tworzę DIY, ponieważ...”. 

Niewiele się namyślając, dokończyłam zdanie. Zależało mi na otrzymaniu nagrody, ponieważ tworzone przez KociK kaboszony bardzo mi się podobają, a nie mam zielonego pojęcia, jak zabrać się do robienia tego typu ozdoby. Z drugiej strony nie liczyłam jakoś specjalnie na wyróżnienie. Nawet nie wiecie, jak bardzo się zdziwiłam, gdy odkurzyłam dziś komputer, zajrzałam na blog i mail, i znalazłam tam wiadomość z informacją o wygranej. Jeśli chcecie wiedzieć, co napisałam, zapraszam do postu Kocik z wynikami konkursu.



Jak tylko zakupię wszystkie potrzebne półfabrykaty i zmontuję pierwszego kaboszona – pochwalę się rezultatami. 

czwartek, 27 marca 2014

Wielkanocne jajka – karczochy w jodełkę



Kolejny raz robiłam zdjęcia w warunkach spartańskich. Tak się dziwnie składa, że w weekendy, gdy teoretycznie mogłabym spokojnie w ciągu dnia zrobić zdjęcia na ‘zaś’, nie mam na to czasu. O wiele łatwiej znaleźć chwilę w środku tygodnia - wieczorem. Niestety, w takich warunkach ‘ciemność widzę’. Zrobienie przyzwoitych fotografii wymaga nie lada gimnastyki. Przy zapalonych wszystkich światłach (no… raptem żyrandol z 1 żarówką oraz lampka biurkowa) i zastosowaniu bloku technicznego w zastępstwie namiotu bezcieniowego uzyskuję kompromis między tym, co chciałabym Wam pokazać, a tym, co jestem w stanie z fotografii wyciągnąć i poprawić w PhotoScape.

Poniższe jajka – karczochy są wielkości jaja kurzego. Mniejsze od tych z poprzedniego posta o 2-3 cm. Technika przyczepiania wstążeczek trochę inna. Kojarzy się z jodełką, stąd też tytuł posta. 




PRAWA AUTORSKIE

Projekty biżuterii, zdjęcia i teksty umieszczone na tym blogu, podlegają ochronie prawnej zgodnie z Ustawą z dnia 04 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz.U. z 2000 r, Nr 80, poz. 904, z późn. zm.) są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich powielanie i kopiowanie.